No i jakoś tak się przycięłam:) Może dlatego, że po prostu nie mam czasu!
Pracuję od pon do pt d 8-16:)
Niby staż, ale tak naprawdę to spełniam wszystkie obowiązki jakie miała poprzednia sekretarka pani prezes! Więc można powiedzieć,że po prostu ja nią teraz jestem. Podoba mi się to i powiem szczerze, że nie myślałam, że będę tak zadowolona z pierwszej pracy:)
Wreszcie czuję się dowartościowana:)
Pan M pisze, dzwoni od czasu do czasu.. Ale już nie jest tak jak kiedyś. A tak jak kiedyś było nigdy już nie będzie. Kiedyś był moim całym światem, a teraz jest dla mnie dodatkiem do rzeczywistości. Jest to jest, ale jakby go nie było też bym sobie dawała radę.
Idę robić obiad:) Heh:) Czysta przyjemność, zwłaszcza na kacu;)
PS tak w ogóle to jak spoglądam przez okno to czuję wiosnę! Słońce świeci i fajnie jest! JUPI!:) Nie wydaje Wam się?:D
Tylko patrzeć jak bociany wrócą:D
Pracuję od pon do pt d 8-16:)
Niby staż, ale tak naprawdę to spełniam wszystkie obowiązki jakie miała poprzednia sekretarka pani prezes! Więc można powiedzieć,że po prostu ja nią teraz jestem. Podoba mi się to i powiem szczerze, że nie myślałam, że będę tak zadowolona z pierwszej pracy:)
Wreszcie czuję się dowartościowana:)
Pan M pisze, dzwoni od czasu do czasu.. Ale już nie jest tak jak kiedyś. A tak jak kiedyś było nigdy już nie będzie. Kiedyś był moim całym światem, a teraz jest dla mnie dodatkiem do rzeczywistości. Jest to jest, ale jakby go nie było też bym sobie dawała radę.
Idę robić obiad:) Heh:) Czysta przyjemność, zwłaszcza na kacu;)
PS tak w ogóle to jak spoglądam przez okno to czuję wiosnę! Słońce świeci i fajnie jest! JUPI!:) Nie wydaje Wam się?:D
Tylko patrzeć jak bociany wrócą:D
Tagi:
wiosna?
21.02.2010 o godz. 11:40
komentuj (0)
Nie chciałabym zostawić dnia bez wpisu więc napiszę krótko:
głowa mnie boli i idę spać:)
głowa mnie boli i idę spać:)
Tagi:
k
16.02.2010 o godz. 23:25
Pierwszy dzień w pracy minął, było strasznie:) W jednej chwili spadł na mnie taki nadmiar obowiązków, że nie wiem jak sobie z nim poradzę:) Ale cieszę się, że tam będę pracować (na razie, bo pewnie niedługo mi się znudzi jak wszystko;))
Jedno jest pewne. Dostanę taką szkołę organizacji i porządku, że ho ho:)))
Gadałam z Panem M wczoraj przez telefon.. Chyba z godzinę..
Jedno jest pewne. Dostanę taką szkołę organizacji i porządku, że ho ho:)))
Gadałam z Panem M wczoraj przez telefon.. Chyba z godzinę..
Tagi:
M
15.02.2010 o godz. 20:12
Dostałam bukiet róż.. Chciałam mieć jakąś radość z tego, ale tak naprawdę nic nie poczułam. Może odrobinę satysfakcji, że się stara.
Podziękowałam i obiecałam, że dam mu szansę porozmawiać.. I wszystko może było by dobrze gdyby nie TA wiadomość..
Już jej nie będę przytaczać bo temat jest bardzo zawiły. W każdym razie muszę to sprawdzić, bo nie ma co tak od razu w plotki z 3ust wierzyć. Zwłaszcza jeżeli mówi to ktoś, kto go bardzo nie lubi.
Gorzej jak okaże się że to prawda..
Póki co wysłałam mu życzenia, bo tak bardzo mnie o to prosił. Nie dosłownie, ale widziałam jak od paru dni zależało mu żebym wreszcie była dla niego miła.
Więc ułożyłam sama wierszyk, bo taki używany z internetu to nie to.
"Nie od wczoraj nie od dziś,
ktoś mnie kocha - to mój miś.
Mam nadzieję, że zmądrzeje, że przed nami długie dzieje;)
Ale czasem mnie zawodzi,
no i bardzo sobie szkodzi..
Miś jest dalej dla mnie ważny,
więc niech będzie już poważny.
Bo niedługo trójka z przodu
i nastąpi zmiana kodu;)
Czyli taki morał z tego:
Najlepszego 14 lutego!:)"
Podziękowałam i obiecałam, że dam mu szansę porozmawiać.. I wszystko może było by dobrze gdyby nie TA wiadomość..
Już jej nie będę przytaczać bo temat jest bardzo zawiły. W każdym razie muszę to sprawdzić, bo nie ma co tak od razu w plotki z 3ust wierzyć. Zwłaszcza jeżeli mówi to ktoś, kto go bardzo nie lubi.
Gorzej jak okaże się że to prawda..
Póki co wysłałam mu życzenia, bo tak bardzo mnie o to prosił. Nie dosłownie, ale widziałam jak od paru dni zależało mu żebym wreszcie była dla niego miła.
Więc ułożyłam sama wierszyk, bo taki używany z internetu to nie to.
"Nie od wczoraj nie od dziś,
ktoś mnie kocha - to mój miś.
Mam nadzieję, że zmądrzeje, że przed nami długie dzieje;)
Ale czasem mnie zawodzi,
no i bardzo sobie szkodzi..
Miś jest dalej dla mnie ważny,
więc niech będzie już poważny.
Bo niedługo trójka z przodu
i nastąpi zmiana kodu;)
Czyli taki morał z tego:
Najlepszego 14 lutego!:)"
Tagi:
walentyny
14.02.2010 o godz. 22:49
No i są... te jebane Walentynki. Jak ja kurwa nienawidzę tego święta i tego całego zamieszania.
Byłam wczoraj na dyskotece.. ale nic specjalnego. Zaoferowałam się szoferować więc nie pobawiłam się bo jakoś nie mogę tak bez alko.
Złamałam się. Napisałam do M na dysko, żeby zadzwonił bo chcę pogadać. Nie zrobił tego. Obraził się. W parę minut po tym napisałam mu, żeby przestał się odzywać na dobre i nie odzywa się.
Kurwa poruszył moje serce i teraz jest mi smutno tym bardziej. Bo już całkiem dobrze radziłam sobie z tym wszystkim.
I chociaż jest takim skurwysynem tak bardzo go kocham.. Kocham go równie mocno jak wtedy gdy się poznaliśmy. Teraz to wiem. Złość jaką miałam w sobie przyćmiła to uczucie, ale on je jednak na nowo rozbudził. Paroma smsami..
Jestem naiwna o tak.
Jutro idę do pracy I dzień.
A dziś wyłączę chyba telefon, bo smutno mi jak spoglądam co jakiś czas, a tam ani smsa..
Byłam wczoraj na dyskotece.. ale nic specjalnego. Zaoferowałam się szoferować więc nie pobawiłam się bo jakoś nie mogę tak bez alko.
Złamałam się. Napisałam do M na dysko, żeby zadzwonił bo chcę pogadać. Nie zrobił tego. Obraził się. W parę minut po tym napisałam mu, żeby przestał się odzywać na dobre i nie odzywa się.
Kurwa poruszył moje serce i teraz jest mi smutno tym bardziej. Bo już całkiem dobrze radziłam sobie z tym wszystkim.
I chociaż jest takim skurwysynem tak bardzo go kocham.. Kocham go równie mocno jak wtedy gdy się poznaliśmy. Teraz to wiem. Złość jaką miałam w sobie przyćmiła to uczucie, ale on je jednak na nowo rozbudził. Paroma smsami..
Jestem naiwna o tak.
Jutro idę do pracy I dzień.
A dziś wyłączę chyba telefon, bo smutno mi jak spoglądam co jakiś czas, a tam ani smsa..
Tagi:
jebane walentynki
14.02.2010 o godz. 14:13
Bravo bravo bravo! Dostałam 4+ z egzaminu z mikroekonomii he he:) Szkoda tylko, że to nie zasługa mojej wiedzy, ale koleżanki która siedziała obok:D
Bardzo się cieszę:) Do tego stopnia, że już mnie tak nie wkruwia ta zima nawet i ten śnieg co jest wszędzie:)
Dziś ostatki.. Trzeba będzie ruszyć gdzieś na balety:D
Pan M dalej pisze. Tylko już nie tak, jak wcześniej. Zaczyna stawiać warunki! Tupet ma co?
Mówi, że jak dziś gdzieś się wybiorę na dyskotekę to się obrazi.. Pojebało go chyba;)
Ruszam i tyle i mam wszystko w nosie:D
A on może się nie odzywać, jeszcze lepiej dla mnie. bo już powolutku miękło mi serce, ale nieeee.. Nie dam mu się znowu oszukać,o nie!
Posprzątałam trochę chałupę i idę odgrzewać fasolkę po bretońsku, którą wczoraj wieczorem zrobiłam.
Zaraz wracają rodzice i pewnie będą mieli ochotę zjeść coś na ciepło:)
A fasolka jest konkretna, zwłaszcza że nie wymoczyłam fasoli wcześniej:]
Strach po niej iść gdzieś do ludzi:)
Bardzo się cieszę:) Do tego stopnia, że już mnie tak nie wkruwia ta zima nawet i ten śnieg co jest wszędzie:)
Dziś ostatki.. Trzeba będzie ruszyć gdzieś na balety:D
Pan M dalej pisze. Tylko już nie tak, jak wcześniej. Zaczyna stawiać warunki! Tupet ma co?
Mówi, że jak dziś gdzieś się wybiorę na dyskotekę to się obrazi.. Pojebało go chyba;)
Ruszam i tyle i mam wszystko w nosie:D
A on może się nie odzywać, jeszcze lepiej dla mnie. bo już powolutku miękło mi serce, ale nieeee.. Nie dam mu się znowu oszukać,o nie!
Posprzątałam trochę chałupę i idę odgrzewać fasolkę po bretońsku, którą wczoraj wieczorem zrobiłam.
Zaraz wracają rodzice i pewnie będą mieli ochotę zjeść coś na ciepło:)
A fasolka jest konkretna, zwłaszcza że nie wymoczyłam fasoli wcześniej:]
Strach po niej iść gdzieś do ludzi:)
Tagi:
fasolka po bretońsku
13.02.2010 o godz. 14:26
Rudziński właśnie zjadł makrelę w galarecie z biedronki.. Widocznie whiskas już mu się znudził;)
Boli mnie głowa i nie spałam całą noc. To pewnie przez to, że wypiłyśmy z koleżanką wczoraj po butelce likieru na głowę:) Pewnie cukier mi skoczył na 400 i to dlatego;)
Ruszam zaraz na zakupy, a co to;) Pokręcę się trochę po szmatach, po drogeriach.
Kupiłam przedwczoraj parowar:) i zmierzam zmienić na stałe nawyki żywieniowe zanim będę wyglądała jak buka:)
Trzeba więc pozbyć się tych zapasów tłuszczu, zanim przyjdzie lato:)
Mój kot nażarł się, a teraz chrapie:) To jest dzik:D
Pan M dalej pisze, a ja dalej nie wiem. Z jednej strony chcę z drugiej nie. W każdym razie trochę się wstrzymam z decyzją. Może jak mi naprawdę udowodni, że się zmienił..
Tak czy siak nawet jak z nim nie będę, będę miała satysfakcję, że stał się dzięki mnie lepszym człowiekiem. Bo to co już wyczyniał, to ludzkie pojęcie przechodzi..
Kurwa właśnie sobie przypomniałam, że po południu mam wizytę u dentysty... ZONK! :/
Czeka mnie ściąganie kamienia.. A że właśnie przechodzę zapalenie dziąseł zabieg ten, będzie bardzo bolesny, ciekawe czy da się znieczulić całą szczękę górną i dolną? A jak później nie będę mogła mówić? Kurwa nie lubię stomatologów:)
Boli mnie głowa i nie spałam całą noc. To pewnie przez to, że wypiłyśmy z koleżanką wczoraj po butelce likieru na głowę:) Pewnie cukier mi skoczył na 400 i to dlatego;)
Ruszam zaraz na zakupy, a co to;) Pokręcę się trochę po szmatach, po drogeriach.
Kupiłam przedwczoraj parowar:) i zmierzam zmienić na stałe nawyki żywieniowe zanim będę wyglądała jak buka:)
Trzeba więc pozbyć się tych zapasów tłuszczu, zanim przyjdzie lato:)
Mój kot nażarł się, a teraz chrapie:) To jest dzik:D
Pan M dalej pisze, a ja dalej nie wiem. Z jednej strony chcę z drugiej nie. W każdym razie trochę się wstrzymam z decyzją. Może jak mi naprawdę udowodni, że się zmienił..
Tak czy siak nawet jak z nim nie będę, będę miała satysfakcję, że stał się dzięki mnie lepszym człowiekiem. Bo to co już wyczyniał, to ludzkie pojęcie przechodzi..
Kurwa właśnie sobie przypomniałam, że po południu mam wizytę u dentysty... ZONK! :/
Czeka mnie ściąganie kamienia.. A że właśnie przechodzę zapalenie dziąseł zabieg ten, będzie bardzo bolesny, ciekawe czy da się znieczulić całą szczękę górną i dolną? A jak później nie będę mogła mówić? Kurwa nie lubię stomatologów:)
Tagi:
dentysta
12.02.2010 o godz. 06:50
No i dalej mi wypisuje, dalej tłumaczy że się zmienił.. Jak wczoraj koleżance przeczytałam dwa smsy od niego to myślałam, że padnie.
Obiecałam rodzicom że do niego nie wrócę, znajomym. Chociaż milion razy obiecywałam i tak zawsze wracałam.
Ulec? Dać mu szanse? Czy można zmienić się z dnia na dzień?
Sama nie wiem..
Chociaż ja, przeszłam po tym wszystkim ogromną zmianę... Stałam się silną.
Napisałam mu wczoraj, że powodów ku temu, że się zmienił może dać mi sto. A wystarczy, że da mi jeden, że to gówno prawda i może o mnie zapomnieć na amen.
Pisze do mnie, bo się boi, że sobie kogoś teraz znajdę. On jest za granicą, a ja tu w domu.
Tyle razy mnie skrzywdził. Jaka ja głupia jestem, że z nim w ogóle rozmawiam..
Jaką mam gwarancję, że już nigdy mi nic złego nie zrobi? Nie mam żadnej. Tylko ryzyko.
Czuję, że i tak dupa z tego wszystkiego będzie. Ale jak nie zaryzykuję to się nie dowiem..
Kurwa, kurwa, kurwa.
Obiecałam rodzicom że do niego nie wrócę, znajomym. Chociaż milion razy obiecywałam i tak zawsze wracałam.
Ulec? Dać mu szanse? Czy można zmienić się z dnia na dzień?
Sama nie wiem..
Chociaż ja, przeszłam po tym wszystkim ogromną zmianę... Stałam się silną.
Napisałam mu wczoraj, że powodów ku temu, że się zmienił może dać mi sto. A wystarczy, że da mi jeden, że to gówno prawda i może o mnie zapomnieć na amen.
Pisze do mnie, bo się boi, że sobie kogoś teraz znajdę. On jest za granicą, a ja tu w domu.
Tyle razy mnie skrzywdził. Jaka ja głupia jestem, że z nim w ogóle rozmawiam..
Jaką mam gwarancję, że już nigdy mi nic złego nie zrobi? Nie mam żadnej. Tylko ryzyko.
Czuję, że i tak dupa z tego wszystkiego będzie. Ale jak nie zaryzykuję to się nie dowiem..
Kurwa, kurwa, kurwa.
Tagi:
p
11.02.2010 o godz. 12:10
i zapomniałam dodać, że napisał mi żebym sobie ściągnęła Stachurskyego "zostań i bądź" i posłuchała i pomyślała, że to od niego.. skąd w nim się kurwa wziął się romantyzm? No skąd? Nigdy taki nie był... Boże on mi chyba znowu próbuje zrobić wodę z muzgu:'-( Buuuuuu... <płacze>
Tagi:
dupa
10.02.2010 o godz. 16:49
Męczę się sama ze sobą, z nim, z tym całym związkiem, ze swoim lenistwem i wszystkimi wadami. Męczy mnie to już wszystko. Szkoda, że się kurwa nie da o tak o po prostu rzucić wszystko, wyjechać w drugi koniec Polski i zacząć od nowa. Od zera, z czystą kartą.
Poznać nowe życie, nową miłość. Szkoda kurwa, że to nie jest takie proste. Szkoda, że można tylko pomarzyć.
Poznać nowe życie, nową miłość. Szkoda kurwa, że to nie jest takie proste. Szkoda, że można tylko pomarzyć.
Tagi:
pomarz sobie idiotko
10.02.2010 o godz. 16:42
I znowu mąci mi w głowie:( Pisze, że przeprasza, że zrozumiał, że żałuje, że zamierza się zmienić, że mu na mnie bardzo zależy.. Co ja mam zrobić. Wiem że nie powinnam mu ulec teraz na pewno i nie! Bo to wszystko pewnie i tak gówno z tego będzie.
Wolałabym, żeby się wcale nie odzywał.
Po co on mi znowu dupę zawraca? Igra z moimi uczuciami.. mam dość..
Wolałabym żeby się wcale do mnie nie odzywał. Byłoby łatwiej. Ale z drugiej strony jak idiotka co chwile spoglądam na telefon, żeby zobaczyć czy mi znowu nie napisał..
Buuu...
Ale w poniedziałek ruszam do pracy HA HA:) Nareszcie. Dostałam staż w biurze w sporej firmie:) Super, bardzo się ciesze:D
Chociaż to mi się teraz udało:)
I zapomniałam dodać, że mam kaca. Bo wczoraj były koleżanki urodziny i znowu się napiłam:)
Wolałabym, żeby się wcale nie odzywał.
Po co on mi znowu dupę zawraca? Igra z moimi uczuciami.. mam dość..
Wolałabym żeby się wcale do mnie nie odzywał. Byłoby łatwiej. Ale z drugiej strony jak idiotka co chwile spoglądam na telefon, żeby zobaczyć czy mi znowu nie napisał..
Buuu...
Ale w poniedziałek ruszam do pracy HA HA:) Nareszcie. Dostałam staż w biurze w sporej firmie:) Super, bardzo się ciesze:D
Chociaż to mi się teraz udało:)
I zapomniałam dodać, że mam kaca. Bo wczoraj były koleżanki urodziny i znowu się napiłam:)
Tagi:
no nie wiem
10.02.2010 o godz. 16:32
Zmieniłam się. To stało się tak nagle. Widzę to w każdym wypowiedzianym prze ze mnie słowie. W toku myślenia jaki teraz prowadzę. W sposobie bycia, w rozmowie z przyjaciółmi i rodzicami.
Tak z dnia na dzień stałam się silna, niezależna, odważna.
Nigdy nie pozwolę sobie już wejść na głowę i nasrać na jej środku o nie.
Lubię siebie taką;)
Idę spać. Oglądnę jeszcze tylko chwilę jakiś program na TVN Style.
Bardzo lubię oglądać programy które kształcą i to we wszystkich dziedzinach. Pragnę poszerzać swoją wiedzę w każdym temacie:) Czytać tylko nie za bardzo lubię, a szkoda:)
Mam gdzieś w domu kurs szybkiego czytania. Z braku zajęcia mogłabym spróbować opanować ten temat. Z całą pewnością przydałoby mi się to w szkole i w ogóle.
Tylko parę wad z dawnego życia mi pozostało..: nieobowiązkowość, niesumienność i słomiany zapał:)
Czy da się to wyleczyć?
Myślę, że na pewno:)
Tak z dnia na dzień stałam się silna, niezależna, odważna.
Nigdy nie pozwolę sobie już wejść na głowę i nasrać na jej środku o nie.
Lubię siebie taką;)
Idę spać. Oglądnę jeszcze tylko chwilę jakiś program na TVN Style.
Bardzo lubię oglądać programy które kształcą i to we wszystkich dziedzinach. Pragnę poszerzać swoją wiedzę w każdym temacie:) Czytać tylko nie za bardzo lubię, a szkoda:)
Mam gdzieś w domu kurs szybkiego czytania. Z braku zajęcia mogłabym spróbować opanować ten temat. Z całą pewnością przydałoby mi się to w szkole i w ogóle.
Tylko parę wad z dawnego życia mi pozostało..: nieobowiązkowość, niesumienność i słomiany zapał:)
Czy da się to wyleczyć?
Myślę, że na pewno:)
Tagi:
dzikus
09.02.2010 o godz. 00:46
Dziś rano z moich oczu popłynęły łzy. A wszystko za sprawą wiadomości, którą dostałam na NK od dawnej przyjaciółki z którą nie widziałam się już z 6 lat. Nie widziałam to mało powiedziane. Nie utrzymywałyśmy ze sobą żadnego kontaktu. Tak wyszło. Po prostu nasze drogi się rozeszły.
Jesteśmy z tej samej miejscowości, ale ona jest od paru lat w Stanach. Może to Bóg tak chciał, żeby teraz w tym trudnym poniekąd dla mnie okresie, znalazł się ktoś kto podniesie mnie na duchu jak nikt inny.
I to się chyba stało:)
"Mam nadzieje, ze jakos sie spotkamy w Polsce, bardzo bym chciala, bo prawde powiedziawszy, pozniej nigddy wiecej nie mialam juz takiej przyjaciolki jaka Ty bylas dla mnie!"
Jesteśmy z tej samej miejscowości, ale ona jest od paru lat w Stanach. Może to Bóg tak chciał, żeby teraz w tym trudnym poniekąd dla mnie okresie, znalazł się ktoś kto podniesie mnie na duchu jak nikt inny.
I to się chyba stało:)
"Mam nadzieje, ze jakos sie spotkamy w Polsce, bardzo bym chciala, bo prawde powiedziawszy, pozniej nigddy wiecej nie mialam juz takiej przyjaciolki jaka Ty bylas dla mnie!"
Tagi:
przyjaźń
08.02.2010 o godz. 13:33
Nie wiem czy kiedykolwiek odważę się przeczytać posty które pisałam na początku.
Chociaż prowadzę blog kilkanaście dni wierzę w to, że go nie rzucę, ponieważ stanowi on integralną część mojego życia.
Po prostu jest mi lepiej i czuję, że buduje się we mnie taka siła o jakiej nigdy nawet nie śniłam.
Przeszłość zostawiam i nie obejrzę się już za siebie nigdy. Liczy się teraz i liczy się przyszłość. O to właśnie teraz walczę. O to, żeby już nigdy nie popaść w ten bezsens w którym tkwiłam przez ten rok udając, że wszystko jest ok.
Chociaż prowadzę blog kilkanaście dni wierzę w to, że go nie rzucę, ponieważ stanowi on integralną część mojego życia.
Po prostu jest mi lepiej i czuję, że buduje się we mnie taka siła o jakiej nigdy nawet nie śniłam.
Przeszłość zostawiam i nie obejrzę się już za siebie nigdy. Liczy się teraz i liczy się przyszłość. O to właśnie teraz walczę. O to, żeby już nigdy nie popaść w ten bezsens w którym tkwiłam przez ten rok udając, że wszystko jest ok.
Tagi:
)
przemyślenia
07.02.2010 o godz. 18:27
Kobietom polecam autorski program Anny Maruszczenko który często leci na TVN Style.
"Kobieta na zakręcie" taki tytuł.
Bardzo go lubię dlatego też zachęcam do oglądania.
W programie tym poznajemy prawdziwe i dramatyczne historie kobiet. Bohaterki wiodły ustabilizowane życie dopóki wypracowana harmonia i spokój nie zostały zburzone. Mimo ciężkich chwil nie poddały się i odnalazły w sobie na tyle dużo siły, aby pokonać przeciwności losu i stanąć na nogi. Śmierć męża, ciężka choroba, rozwód, strata bliskiej osoby to dramaty z jakimi się zmierzyły. W każdym odcinku przedstawiona jest jedna historia. Program nie tylko przybliża nam niezwykłe, często niewiarygodne życiorysy. Pomaga również uwierzyć, że nie ma sytuacji bez wyjścia.
Naprawdę polecam!
Między innymi dzięki tym historiom dumna jestem z tego, że jestem kobietą i wierzę, że dam sobie radę ze wszystkim.
"Kobieta na zakręcie" taki tytuł.
Bardzo go lubię dlatego też zachęcam do oglądania.
W programie tym poznajemy prawdziwe i dramatyczne historie kobiet. Bohaterki wiodły ustabilizowane życie dopóki wypracowana harmonia i spokój nie zostały zburzone. Mimo ciężkich chwil nie poddały się i odnalazły w sobie na tyle dużo siły, aby pokonać przeciwności losu i stanąć na nogi. Śmierć męża, ciężka choroba, rozwód, strata bliskiej osoby to dramaty z jakimi się zmierzyły. W każdym odcinku przedstawiona jest jedna historia. Program nie tylko przybliża nam niezwykłe, często niewiarygodne życiorysy. Pomaga również uwierzyć, że nie ma sytuacji bez wyjścia.
Naprawdę polecam!
Między innymi dzięki tym historiom dumna jestem z tego, że jestem kobietą i wierzę, że dam sobie radę ze wszystkim.
Tagi:
Kobieta na zakęcie
07.02.2010 o godz. 15:04
Jutro zjazd... SUPER:) Bardzo lubię jeździć na uczelnię:) Pomimo tego, że trzeba rano wstać.
Ale tam jest fajnie, bo są tam ludzie którzy nic o mnie nie wiedzą i nie pierdolą mi farmazonów których zresztą nie chce mi się wcale słuchać.
Wspominałam już że robię remont kotłowni? Z nudów:)
Ale pogipsowałam trochę dziury w ścianach i suficie. Tak co z grubsza:) Poczyściłam ubrudzone sadzą rurki. Jutro może jak wrócę ze szkoły będę malować:] Mam nadzieję że to wszystko za parę tyg nie poodpada:)
Ale przynajmniej mam jakieś zajęcie i to mi pasuje.
Jest mi dobrze, bo codziennie poszerzam krąg moich znajomych o ludzi, których jeszcze miesiąc temu nie zauważałam.
W moim życiu zmienia się wszystko. Ale na lepsze, bo mam cel: BYĆ KIMŚ.
Ale tam jest fajnie, bo są tam ludzie którzy nic o mnie nie wiedzą i nie pierdolą mi farmazonów których zresztą nie chce mi się wcale słuchać.
Wspominałam już że robię remont kotłowni? Z nudów:)
Ale pogipsowałam trochę dziury w ścianach i suficie. Tak co z grubsza:) Poczyściłam ubrudzone sadzą rurki. Jutro może jak wrócę ze szkoły będę malować:] Mam nadzieję że to wszystko za parę tyg nie poodpada:)
Ale przynajmniej mam jakieś zajęcie i to mi pasuje.
Jest mi dobrze, bo codziennie poszerzam krąg moich znajomych o ludzi, których jeszcze miesiąc temu nie zauważałam.
W moim życiu zmienia się wszystko. Ale na lepsze, bo mam cel: BYĆ KIMŚ.
Tagi:
BYĆ KIMŚ
06.02.2010 o godz. 01:06
Normalnie nie mogę sobie tego wyobrazić, że po tym wszystkim tak szybko odzyskałam pogodę ducha. Uwalniając się od tamtego człowieka po prostu dostałam taki wiatr w skrzydła, że wydaje mi się że mogę wszystko!:)
Teraz widzę, że przy nim czułam się nikim.
Zniżał mnie do podłogi, obrażał, wyśmiewał. Wszystko po to, żebym nie miała nic do powiedzenia. Żebym czuła się zbyt beznadziejna, żeby mnie ktoś inny chciał. Żebym nigdy nie odeszła..
To był taki toksyczny związek jakiemu nie życzyłabym własnemu wrogowi.
Ale teraz mam jasny umysł i widzę wszystko to, czego nie widziałam, albo nie chciałam widzieć wcześniej.
Z drugiej strony jednak szkoda mi go.. Chociaż zawsze mu powtarzałam, nawet wtedy kiedy zostawił mnie na parę tygodni dla tej małolaty, że kiedyś obudzi się z ręką w nocniku i będzie żałował tego bardziej niż mu się to wydaje. Ale ja głupia wybaczałam mu wszystko, bo go tak bardzo kochałam.
Biednym jest człowiekiem. Naprawdę biednym.
Szkoda że tak głupio to wyszło i tak głupio musiało się skończyć. Szkoda że był takim terrorystą. Szkoda, kurwa, szkoda. Tak bardzo mi na nim zależało, aż za bardzo...
Teraz widzę, że przy nim czułam się nikim.
Zniżał mnie do podłogi, obrażał, wyśmiewał. Wszystko po to, żebym nie miała nic do powiedzenia. Żebym czuła się zbyt beznadziejna, żeby mnie ktoś inny chciał. Żebym nigdy nie odeszła..
To był taki toksyczny związek jakiemu nie życzyłabym własnemu wrogowi.
Ale teraz mam jasny umysł i widzę wszystko to, czego nie widziałam, albo nie chciałam widzieć wcześniej.
Z drugiej strony jednak szkoda mi go.. Chociaż zawsze mu powtarzałam, nawet wtedy kiedy zostawił mnie na parę tygodni dla tej małolaty, że kiedyś obudzi się z ręką w nocniku i będzie żałował tego bardziej niż mu się to wydaje. Ale ja głupia wybaczałam mu wszystko, bo go tak bardzo kochałam.
Biednym jest człowiekiem. Naprawdę biednym.
Szkoda że tak głupio to wyszło i tak głupio musiało się skończyć. Szkoda że był takim terrorystą. Szkoda, kurwa, szkoda. Tak bardzo mi na nim zależało, aż za bardzo...
Tagi:
.
05.02.2010 o godz. 01:10
Nie wiem co napisać. Nie mam dziś weny:) ale napiszę byle co, żeby nie było:)
Miłego dnia Pauluś:)
Miłego dnia Pauluś:)
Tagi:
Pauluś
04.02.2010 o godz. 12:00
Epoka lodowcowa:)
- tak pokrótce mogę określić to co dzieje się na właśnie na dworze! Jeszcze parę dni i pewnie przykryje nas lodowiec:)
Ale pomimo tego, że jest tak biało ja widzę świat w kolorze. I chcę dawać ludziom radość która rozpiera moje serce. Nie wiem skąd ten dobry nastrój ale lubię go:)
Już wiem dlaczego nie cierpię.. Moja miłość od jakiegoś czasu umierała, tylko ja nie potrafiłam wyobrazić sobie życia bez Niego. Teraz widzę, że będąc singlem, jestem szczęśliwsza.
- tak pokrótce mogę określić to co dzieje się na właśnie na dworze! Jeszcze parę dni i pewnie przykryje nas lodowiec:)
Ale pomimo tego, że jest tak biało ja widzę świat w kolorze. I chcę dawać ludziom radość która rozpiera moje serce. Nie wiem skąd ten dobry nastrój ale lubię go:)
Już wiem dlaczego nie cierpię.. Moja miłość od jakiegoś czasu umierała, tylko ja nie potrafiłam wyobrazić sobie życia bez Niego. Teraz widzę, że będąc singlem, jestem szczęśliwsza.
Tagi:
świat w kolorze:)
03.02.2010 o godz. 14:22


